Marynowane rzodkiewki

marynowane rzodkiewki

Rzadko robię wytrawne przetwory (taka bardziej ze mnie słodka osóbka), a marynowane rzodkiewki zrobiłam pierwszy raz. Ale nie żałuję – są bardzo dobre! Na kanapkę, do sałatki, a nawet jako przekąska podczas spotkania z rodziną czy przyjaciółmi. Tak dla odmiany zamiast korniszona czy grzybków 😉 Piszę to chyba przy każdych przetworach, ale taki już ich urok –  są bardzo łatwe do zrobienia. Przepis znalazłam w numerze 1/2017 czasopisma Sielska Kuchnia. Rzodkiewki można jeść już po trzech dniach (sprawdzone – pycha!), ale podobno najlepsze są po jednym – dwóch tygodniach (czekam… jak sprawdzę, to uaktualnię wpis 😉 ). Mam nadzieję, że spróbujecie i Wam także zasmakują. Szczególnie, że teraz czas nowalijek.

 

 

Składniki:

3 duże pęczki rzodkiewek

4 ząbki czosnku

2 łyżeczki gorczycy

10 ziarenek ziela angielskiego

4 liście laurowe

Zalewa: 2 szklanki wody, 1/2 szklanki octu, łyżka soli, łyżeczka cukru

 

Wykonanie:

Główki rzodkiewek oddzielamy od liści, myjemy i usuwamy ogonki. Rzodkiewki ścieramy lub kroimy w talarki (w oryginale podali, aby zetrzeć, ale ja + tarka = zmasakrowane palce, więc wolałam pokroić 😉 ). Obieramy ząbki czosnku.

Do wyparzonych słoiczków (dwa po 250 ml) nakładamy rzodkiewek, po dwa ząbki czosnku i liście laurowe, po pięć ziarenek ziela angielskiego i łyżeczce gorczycy.

Przygotowujemy zalewę: wodę, ocet, sól i cukier umieszczamy w garnku, mieszamy i zagotowujemy. Od momentu zagotowania gotujemy około 8 do 10 minut.

Przygotowaną zalewą zalewamy rzodkiewki w słoikach, mocno zakręcamy i pasteryzujemy 15 minut.

 

marynowane rzodkiewki

marynowane rzodkiewki

marynowane rzodkiewki

Share